Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


Szymcio idzie do przedszkola.


Nie kupiłam worka na kapcie ani poszewki na poduszkę. Właściwie to nie mam nic, co było na liście. Tak jakby brak wyprawki mógł opóźnić ten moment. Niestety... Zasypiając nie myślę o niczym innym. Budzę się z dziwną gulą w gardle. 

Szymcio idzie do przedszkola.

A przecież tak jakby dopiero co wczoraj pojawił się na świecie. Dopiero, co poznawał świat na kolanach i dreptał śmiesznie prowadzony za obie rączki. 

Trzy i pół roku. Byłam zawsze obok. W dzień i w nocy. Starałam się pokazać, co tylko mogłam. Widziałam każdą zmianę. Podziwiałam każdą nową umiejętność. Skakałam z Nim z radości, gdy coś się udało. Wycierałam każdą łzę, gdy coś nie wyszło. Całowałam każde miejsce, w które się uderzył. 


Za parę dni to się zmieni. 

Wiem, że jest gotowy. Już rok temu był. Tylko czemu ja nie jestem. Kto mnie na to przygotuje? Myślę o dzisiejszym pierwszym dniu adaptacji. Bez wahania poszedł do dzieci. Bawił się, pytał panie o różne rzeczy. Nawet wygonić mnie próbował. Dumna byłam patrząc, jak wspaniale odnalazł się w grupie. I jeszcze bardziej, gdy wychowawczyni stwierdziła, że bardzo dojrzały i rezolutny ten nasz Urwis. 

Poradził sobie doskonale. Ale ja byłam obok. Co będzie, gdy zostanie sam?

Staram się być na zewnątrz twarda. Za to w środku się rozklejam. Łzy napływają do oczu w najmniej spodziewanym momencie. Boję się. Tak bardzo boję się powierzyć mój Skarb obcym osobom. 




Przedwczoraj każde dziecko poznało znak, który będzie przy jego szafce w szatni. Na szymusiowej jest osiołek. Uśmiechnęłam się. Przecież ja tak często do niego się zwracam tym określeniem. To chyba znak. Może wszystko będzie dobrze?


Trzymajcie kciuki. Za mnie. Bo jestem pewna, że On poradzi sobie doskonale.


Autor: Aneta o 23:44
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ▼  2017 ( 6 )
    • ▼  sierpnia ( 2 )
      • Szymcio idzie do przedszkola.
      • Kilka cudownych dni
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ►  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.