W końcu w domku:) Nie ma to jak wybrać się w poniedziałek na zakupy a wrócić w środę. Zemdlałam w sklepie i pogotowie zabrało mnie do szpitala, gdzie miły pan ordynator ginekologii i położnictwa zadecydował, że muszę parę dni zostać. Na szczęście nasz Bąbelek jest cały i zdrowy i za bardzo chyba się nie przejął tym całym zdarzeniem, bo dalej sobie fikał koziołki w swoim mieszkanku:)
Straszne, ile kobiet w ciąży leży na patologii ciąży (niektóre nawet ponad dwa miesiące) i codziennie dochodzą nowe. Ile to trzeba się nacierpieć dla dobra dzidziusia.
Z drugiej strony trzeba szukać pozytywnych rzeczy. Nigdy nie byłam w szpitalu na dłużej niż kilka godzin, a ten pobyt sprawił, że wiem mniej więcej jak to wygląda, czego się spodziewać itp. A więc kiedy przyjdzie mi rodzić naszą Kruszynkę, będę spokojna, bo wiem , że zostanę otoczona miłą opieką, którą zapewniają lekarze i cudowne panie polożne, pracujące w naszym szpitalu:)
Dziś wystraszył mnie rano dzwoniący budzik. Po kilku sekundach Szymuś zaczął okładać mnie w brzuchu kopniakami z każdej możliwej strony. Bidulek tez się wystraszył. Niewiarygodne, jak szybko pobudzenia odbierane przez matkę docierają do takiego maluszka w brzuszku. A co dopiero, jeśli mama jest narażona na długotrwały stres. Jak to musi się odbijać na nienarodzonym jeszcze dziecku. Dlatego cieszę się, że mam tą możliwość spędzania tego pięknego czasu w spokoju, bez zbędnych stresów i nerwów (chociaż nerwus ze mnie to staram sie to kontrolować:))
A tymczasem zdjęcie z serii kolejny tydzień ciąży- już 26. Brzuchol coraz większy.
A tymczasem zdjęcie z serii kolejny tydzień ciąży- już 26. Brzuchol coraz większy.
Studniówka:)
Myślę, że to dobry czas na małe podsumowanie. A więc do tej pory czuję sie świetnie, dolegliwości brak, rozpiera mnie dosłownie energia. Chciałabym biegać, tańczyć, ćwiczyć, chodzić, pływać. Niestety tylko na dwie ostatnie formy ruchu mogę sobie pozwolić, czego pilnuje na każdym kroku Mężuś:) Na wadze 5 kg do przodu, co myślę jest dobrym wynikiem. Zachcianek brak, chociaż wrócił apetyt na słodycze. Ogólnie gdyby nie wystający brzuszek, za którym już dziś wiem, że będę ogromnie tęsknić, mogłabym powiedzieć, że czuję się jak nie w ciąży. To dla mnie dosłownie stan błogosławiony:)
Gościnnie
Miły dzień, dwie Elżbiety nas dzisiaj odwiedziły. Jedna już niedługo babcia, a druga już niedługo podwójna babcia:) Już niedługo babciu dziękujemy z Szymusiem za prezent:)
A tak swoją drogą to nasz Szymuś chyba wyrośnie na jakiegoś Mądralińskiego. Tyle się ostatnio uczę, więc mam nadzieję, że to wpłynie też pozytywnie na niego:) Szkoda tylko, że podczas tej nauki nie sprawdza się powiedzenie "co dwie głowy to nie jedna":)
A tak swoją drogą to nasz Szymuś chyba wyrośnie na jakiegoś Mądralińskiego. Tyle się ostatnio uczę, więc mam nadzieję, że to wpłynie też pozytywnie na niego:) Szkoda tylko, że podczas tej nauki nie sprawdza się powiedzenie "co dwie głowy to nie jedna":)
Nauka, fura dla synka i jeszcze raz nauka...
Dzień z patofizjologią wad postawy. Pocieszam się, że to ostatni egzamin i będę mogła przez ostatnie 2,5 miesiąca ciąży nadrobić zaległości książkowe. Już nie mogę się doczekać wizyty w księgarni, aby zakupić pare interesujących pozycji i z nosem w książce oddać się ich lekturze:) Czemu nie można kupić zapachu nowych książek w spray'u? :)
A tymczasem w ramach relaksu podjęliśmy z Rybką ostateczną decyzję, co do pierwszej fury naszego Maluszka:) Na szczęście doszliśmy do kompromisu odnośnie koloru i Szymek będzie jeżdźił X-landerem X-Move w kolorze Europa:) Czterokołowiec zamówiony. Kolejna rzecz na liście wyprawkowej do odhaczenia. Ach, jak cudownie tak wybierać te wszystkie rzeczy dla Maluszków.
Teraz dalsza część relaksu w postaci oglądania z Mężusiem filmu:) Ale mi dobrze:)
A tymczasem w ramach relaksu podjęliśmy z Rybką ostateczną decyzję, co do pierwszej fury naszego Maluszka:) Na szczęście doszliśmy do kompromisu odnośnie koloru i Szymek będzie jeżdźił X-landerem X-Move w kolorze Europa:) Czterokołowiec zamówiony. Kolejna rzecz na liście wyprawkowej do odhaczenia. Ach, jak cudownie tak wybierać te wszystkie rzeczy dla Maluszków.
Teraz dalsza część relaksu w postaci oglądania z Mężusiem filmu:) Ale mi dobrze:)
Misja -> WYPRAWKA
Już jest:) Łóżeczko i komoda:) Wczorajsza podróż do Poznania była owocna. Zakupiliśmy wszystko, co chcieliśmy. A więc Szymuś już ma gdzie spać, gdzie trzymać ubranka a nawet gdzie się kąpać:)
Ja oczywiście nie mogłam nie kupić czegoś do ubrania. A więc mała Rybka ma rybkowe rampersiki. Zakochałam się w nich. Są śliczne.
Duża Rybka spisała się na medal, składając wraz z przyszłym wujkiem mebelki dla synka:)
To był udany dzień. Teraz mogę zasypiać, patrząc na łóżeczko, w którym już niedługo będzie spał nasz Skarb. Ale jeszcze nie teraz, jeszcze jak najdłużej ma mu być dobrze w brzuszkowym M1:)
A dziś jestem słomianą wdową. Rybka, wychodząc do pracy obudziła Szymka, przykładając zimne ręce do brzucha i mówiąc, żeby synek obudził mamę. A że synek jest grzeczny to posłuchał taty:) Trzeba było więc wstać.
Ja oczywiście nie mogłam nie kupić czegoś do ubrania. A więc mała Rybka ma rybkowe rampersiki. Zakochałam się w nich. Są śliczne.
Duża Rybka spisała się na medal, składając wraz z przyszłym wujkiem mebelki dla synka:)
To był udany dzień. Teraz mogę zasypiać, patrząc na łóżeczko, w którym już niedługo będzie spał nasz Skarb. Ale jeszcze nie teraz, jeszcze jak najdłużej ma mu być dobrze w brzuszkowym M1:)
A dziś jestem słomianą wdową. Rybka, wychodząc do pracy obudziła Szymka, przykładając zimne ręce do brzucha i mówiąc, żeby synek obudził mamę. A że synek jest grzeczny to posłuchał taty:) Trzeba było więc wstać.
Pewnie Wy też jako dzieci tworzyliście pudełka z rzeczami, które chcieliście ocalić od zapomnienia. Takie własne skarby, zakopywane potem w tajemnicy, w miejscu tylko Wam znanym, by po latach je odnaleźć, odkopać i powspominać.
Ten blog jest właśnie takim moim pudełkiem, skarbcem, w którym chcę kolekcjonować te wszystkie piękne chwile.. Tu będą znajdować się moje radości, przeżycia, pasje.
Zapraszam do mojego Myszkowego Skarbca:)
Aneta
Ten blog jest właśnie takim moim pudełkiem, skarbcem, w którym chcę kolekcjonować te wszystkie piękne chwile.. Tu będą znajdować się moje radości, przeżycia, pasje.
Zapraszam do mojego Myszkowego Skarbca:)
Aneta
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)









