Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


Wyjątkowa randka


Chciałam, by poczuł się wyjątkowo. Żeby mógł mieć mamę przez cały dzień tylko dla siebie. Jak dawniej. Kiedy więc Babusia zaproponowała, że w niedziele z rana przyjdą z Dziadkiem po Pchełki i zabiorą na cały dzień do siebie, nie protestowałam długo. Wiele razy marzyłam przecież o takiej całodniowej randce z Najstarszym!

Zaczęła się idealnie. Poranne gilgotki w łóżku. Takie niczym nieprzerwane! Śmiechy, krzyki, skakanie. Udawanie rekina było nawet! Ale się bałam! Zjedliśmy nieśpiesznie śniadanie. Siedziałam z Nim przy stole i byłam tylko dla niego. Tym razem nie biegałam to tu to tam.




Korzystając z tego, że zaczęło się u nas Winobranie postanowiłam zabrać Szymonka na karuzelę Bardzo mu się ten pomysł spodobał. Kolejny raz zadziwił mnie opowiadając, jak kiedyś Babcia z Dziadkiem zafundowali mu taką atrakcję. Jak doskonale wiedział na czym jeździł! Taka rewelacyjna pamięć!

Już sama wyprawa był atrakcją. Podróż autobusem to coś, co uwielbia! Pozwoliłam kupić bilet i skasować, a On najszczęśliwszym dzieckiem na świecie. 
Dojechaliśmy na miejsce. Obeszliśmy pobliskie stragany. Upatrzył sobie pistolet do baniek mydlanych. Dobrze- pomyślałam. Jeśli na koniec wciąż go będzie chciał to go kupię.
Doszliśmy do karuzeli! Tyle atrakcji! Od czego by tu zacząć. Koptet! (helikopter). Nie ma problemu! Kupujemy żetony i lecimy! Koko koko! (wysoko wysoko). ! Ciuchcia samochodowa? Też chcesz? No dobra. Daję się naciągnąć! Czasem można! Czasem po prostu lubię, jak mnie naciąga. Patrzę tak na niego, jak jedzie i niczego się nie boi. Myślami wracam do zeszłego roku! Zabraliśmy go tu ze Ślubnym. To była Jego pierwsza karuzela w życiu! Pamiętam dokładnie Jego strach w oczach, gdy ruszyła. Coraz pogodniejszą minę przy każdym kolejnym okrążeniu. I okrzyki niezadowolenie, gdy przejażdżka się skończyła! A dziś już rok starszy jedzie znowu na niej. Bez grama strachu. Odważny mój!




Po drodze zaliczamy jeszcze parę atrakcji! No nie umiem mu dziś odmówić! A raczej nie chcę! Jest szczęśliwy! To się dziś liczy!
Jak Randka to  musi być też coś do jedzenia! Coś dobrego! A jak jest ciepło, to najlepsze są lody! Kupuję Szymciowi jednego i siadamy przy fontannie, by mógł go spokojnie zjeść!  Lód się szybko topi i spływa po wafelku. Szymcio oddaje mi go do oblizania. I... Pisałam kiedyś, że Szymcio jest Mistrzem w wykorzystywaniu sytuacji? Nim się obrócę już jest! W fontannie! Pływa! Stoję tak i nie wiem czy się śmiać, czy płakać. Wybieram to pierwsze. W końcu udaje mi się namówić go do wyjścia! Jest! Dobrze, że wzięłam chociaż dodatkową bluzę. Czemu nie pomyślałam o spodniach? No trudno. Bluza musi wystarczyć!


Idziemy na autobus!! Szymcio zamarzył sobie odwiedziny u Tatusia w pracy. Mówisz i masz Mimonku! Tatuś czeka gotowy, by pomóc wejść do każdego pojazdu. Znowu masz te iskierki w oczach! A tu nagle jeszcze akcja! Z głośników wydobywa się głos i już strażacy pędza do auta. Obserwujesz wszystko z zapartym tchem.








Wracamy do domu. Zjadamy obiadek i przytulamy się. Głaskam i myślę. kiedy On mi tak wyrósł? JUż taki z niego mały mężczyzna! Nagle zasypia. Taki wtulony. A ja wciąż patrzę! Taki mały się teraz wydaje. Taki bezbronny. Nagle wraca moja Dzidziunia.

Wciąż patrzę i myślę. Tyle w ostatnim czasie zmieniło się w jego życiu. Tak sobie świetnie z tym poradził. Taki jest mądry, dobry. Taki idealny. Taki mój. 





Myślami biegnę do moich Pchełek. Mogłyby już wrócić. Tęsknię. I nagle dzwoni dzwonek. Są. Pchełeczki moje! Was też zabiorę na randkę nie raz! Każdemu z Was należy sie czas sam na sam z mamą:)



Autor: Aneta o 07:41
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

3 komentarze :

  1. MonikaS14 września 2016 11:24

    Przychodzę sobie do Ciebie, do Twojego Skarbca, tak po cichutku, czytam, zachwycam się, wracam myślami do dzieciństwa moich chłopców... Łza się w oku kręci... Mam już to wszystko za sobą:( a dzięki Tobie choć przez chwilę mogę się cofnąć w czasie;)
    Piękną pamiątkę będziecie mieli:)
    Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
  2. Gosia14 września 2016 12:15

    Piękna randka i tak jak napisała Monika czytając posta łza się kręci w oku,że u mnie to już minęło.
    Masz cudowną Rodzinkę i Babcię-Mamusię co zawsze jest przy Was.Pozdrawiam gorąco i uściski dla całej Rodzinki.
    Szymcio to faktycznie mały cudowny facet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
  3. Graszka14 września 2016 19:08

    Piekna randka,mòj Olivierek(wnuczek jest bardzo podobny do Szymusia),az mi sie lezka w oku kreci,ze nie moge miec takiej randki,bo jestem daleko i rzadko sie widzimy.Pozdrowienia i calusy dla chlopakòw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ▼  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ▼  września ( 4 )
      • Zdjęcie 39/52
      • Jestem sobie Przedszkolaczek?
      • Wyjątkowa randka
      • Wakacyjne migawki / Łagów
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ►  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.