Chciałam, by poczuł się wyjątkowo. Żeby mógł mieć mamę przez cały dzień tylko dla siebie. Jak dawniej. Kiedy więc Babusia zaproponowała, że w niedziele z rana przyjdą z Dziadkiem po Pchełki i zabiorą na cały dzień do siebie, nie protestowałam długo. Wiele razy marzyłam przecież o takiej całodniowej randce z Najstarszym!
Zaczęła się idealnie. Poranne gilgotki w łóżku. Takie niczym nieprzerwane! Śmiechy, krzyki, skakanie. Udawanie rekina było nawet! Ale się bałam! Zjedliśmy nieśpiesznie śniadanie. Siedziałam z Nim przy stole i byłam tylko dla niego. Tym razem nie biegałam to tu to tam.
Korzystając z tego, że zaczęło się u nas Winobranie postanowiłam zabrać Szymonka na karuzelę Bardzo mu się ten pomysł spodobał. Kolejny raz zadziwił mnie opowiadając, jak kiedyś Babcia z Dziadkiem zafundowali mu taką atrakcję. Jak doskonale wiedział na czym jeździł! Taka rewelacyjna pamięć!
Już sama wyprawa był atrakcją. Podróż autobusem to coś, co uwielbia! Pozwoliłam kupić bilet i skasować, a On najszczęśliwszym dzieckiem na świecie.
Dojechaliśmy na miejsce. Obeszliśmy pobliskie stragany. Upatrzył sobie pistolet do baniek mydlanych. Dobrze- pomyślałam. Jeśli na koniec wciąż go będzie chciał to go kupię.
Doszliśmy do karuzeli! Tyle atrakcji! Od czego by tu zacząć. Koptet! (helikopter). Nie ma problemu! Kupujemy żetony i lecimy! Koko koko! (wysoko wysoko). ! Ciuchcia samochodowa? Też chcesz? No dobra. Daję się naciągnąć! Czasem można! Czasem po prostu lubię, jak mnie naciąga. Patrzę tak na niego, jak jedzie i niczego się nie boi. Myślami wracam do zeszłego roku! Zabraliśmy go tu ze Ślubnym. To była Jego pierwsza karuzela w życiu! Pamiętam dokładnie Jego strach w oczach, gdy ruszyła. Coraz pogodniejszą minę przy każdym kolejnym okrążeniu. I okrzyki niezadowolenie, gdy przejażdżka się skończyła! A dziś już rok starszy jedzie znowu na niej. Bez grama strachu. Odważny mój!
Po drodze zaliczamy jeszcze parę atrakcji! No nie umiem mu dziś odmówić! A raczej nie chcę! Jest szczęśliwy! To się dziś liczy!
Jak Randka to musi być też coś do jedzenia! Coś dobrego! A jak jest ciepło, to najlepsze są lody! Kupuję Szymciowi jednego i siadamy przy fontannie, by mógł go spokojnie zjeść! Lód się szybko topi i spływa po wafelku. Szymcio oddaje mi go do oblizania. I... Pisałam kiedyś, że Szymcio jest Mistrzem w wykorzystywaniu sytuacji? Nim się obrócę już jest! W fontannie! Pływa! Stoję tak i nie wiem czy się śmiać, czy płakać. Wybieram to pierwsze. W końcu udaje mi się namówić go do wyjścia! Jest! Dobrze, że wzięłam chociaż dodatkową bluzę. Czemu nie pomyślałam o spodniach? No trudno. Bluza musi wystarczyć!
Idziemy na autobus!! Szymcio zamarzył sobie odwiedziny u Tatusia w pracy. Mówisz i masz Mimonku! Tatuś czeka gotowy, by pomóc wejść do każdego pojazdu. Znowu masz te iskierki w oczach! A tu nagle jeszcze akcja! Z głośników wydobywa się głos i już strażacy pędza do auta. Obserwujesz wszystko z zapartym tchem.
Wracamy do domu. Zjadamy obiadek i przytulamy się. Głaskam i myślę. kiedy On mi tak wyrósł? JUż taki z niego mały mężczyzna! Nagle zasypia. Taki wtulony. A ja wciąż patrzę! Taki mały się teraz wydaje. Taki bezbronny. Nagle wraca moja Dzidziunia.
Wciąż patrzę i myślę. Tyle w ostatnim czasie zmieniło się w jego życiu. Tak sobie świetnie z tym poradził. Taki jest mądry, dobry. Taki idealny. Taki mój.
Wciąż patrzę i myślę. Tyle w ostatnim czasie zmieniło się w jego życiu. Tak sobie świetnie z tym poradził. Taki jest mądry, dobry. Taki idealny. Taki mój.
Myślami biegnę do moich Pchełek. Mogłyby już wrócić. Tęsknię. I nagle dzwoni dzwonek. Są. Pchełeczki moje! Was też zabiorę na randkę nie raz! Każdemu z Was należy sie czas sam na sam z mamą:)
















Przychodzę sobie do Ciebie, do Twojego Skarbca, tak po cichutku, czytam, zachwycam się, wracam myślami do dzieciństwa moich chłopców... Łza się w oku kręci... Mam już to wszystko za sobą:( a dzięki Tobie choć przez chwilę mogę się cofnąć w czasie;)
OdpowiedzUsuńPiękną pamiątkę będziecie mieli:)
Pozdrawiam serdecznie:)))
Piękna randka i tak jak napisała Monika czytając posta łza się kręci w oku,że u mnie to już minęło.
OdpowiedzUsuńMasz cudowną Rodzinkę i Babcię-Mamusię co zawsze jest przy Was.Pozdrawiam gorąco i uściski dla całej Rodzinki.
Szymcio to faktycznie mały cudowny facet.
Piekna randka,mòj Olivierek(wnuczek jest bardzo podobny do Szymusia),az mi sie lezka w oku kreci,ze nie moge miec takiej randki,bo jestem daleko i rzadko sie widzimy.Pozdrowienia i calusy dla chlopakòw.
OdpowiedzUsuń