Wczoraj Szymonek wziął udział w wyścigu kolarskim. To już drugi raz. I drugi zdobyty puchar. Niesamowite! Najmłodszy kolarz z dydusiem w buzi znów pokonał cały wymagany dystans. A ten był o wiele dłuższy niż za pierwszym razem. I rowerek już na dwóch kółkach a nie trzech. Takie postępy zaledwie od maja!
O moim małym Mistrzu / 2
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)






Jestem niesamowicie dumna z naszego Skrzacika:-)
OdpowiedzUsuńGratulacje dla Maluszka :)
OdpowiedzUsuń