Szczęśliwa, bo dzidziusie rosną zdrowo. Trochę rozczarowana i przestraszona, bo właśnie w tym tygodniu się dowiedziała, że będzie najprawdopodobniej miała cesarkę. A chciała inaczej. Zadowolona, że ciągle w ruchu, chociaż czasem marzy o jednym jedynym całym dniu spędzonym w łóżku. Czerpiąca radość z ponownego kompletowania wyprawki. Tańcząca ze swoim synkiem kółko graniaste i udająca konia. Ze wzruszeniem patrząca na swój ogromny, ciągle powiększający się brzuch. Czująca się zazwyczaj cudownie, chociaż czasem jak hipopotam. Za to niezmiennie zachwycona stanem, w którym się znajduje. Ja. Prawie potrójna mama w dwudziestym dziewiątym tygodniu ciąży.






Pięknie wyglądasz córeczko:-)
OdpowiedzUsuńCudne zdjęcia :) A cc się nie martw, będzie dobrze, wiem co piszę/mówię :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo:) Mam nadzieję, że będzie dobrze. Na razie strasznie się boję.
Usuń