Ja oczywiście nie mogłam nie kupić czegoś do ubrania. A więc mała Rybka ma rybkowe rampersiki. Zakochałam się w nich. Są śliczne.
Duża Rybka spisała się na medal, składając wraz z przyszłym wujkiem mebelki dla synka:)
To był udany dzień. Teraz mogę zasypiać, patrząc na łóżeczko, w którym już niedługo będzie spał nasz Skarb. Ale jeszcze nie teraz, jeszcze jak najdłużej ma mu być dobrze w brzuszkowym M1:)
A dziś jestem słomianą wdową. Rybka, wychodząc do pracy obudziła Szymka, przykładając zimne ręce do brzucha i mówiąc, żeby synek obudził mamę. A że synek jest grzeczny to posłuchał taty:) Trzeba było więc wstać.




Jeszcze troszkę czasu masz :) A wyprawka to nie lada wyzwanie, taki mały człowieczek a tylu rzeczy potrzebuje :) U nas jeszcze pozostał zakup wózka, ale nie wiem czy zdążę przed godziną 0 :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko - Asia
Zgadzam się:) Tyle rzeczy, a jedne piękniejsze od drugich. Dlatego zaczęliśmy powoli kupować poszczególne rzeczy, by potem na raz nie obciążyć za bardzo domowego budżetu:)
Usuń