Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


Misja -> WYPRAWKA

Już jest:) Łóżeczko i komoda:) Wczorajsza podróż do Poznania była owocna. Zakupiliśmy wszystko, co chcieliśmy. A więc Szymuś już ma gdzie spać, gdzie trzymać ubranka a nawet gdzie się kąpać:)
Ja oczywiście nie mogłam nie kupić czegoś do ubrania. A więc mała Rybka ma rybkowe rampersiki. Zakochałam się w nich. Są śliczne.

Duża Rybka spisała się na medal, składając wraz z przyszłym wujkiem mebelki dla synka:)

To był udany dzień. Teraz mogę zasypiać, patrząc na łóżeczko, w którym już niedługo będzie spał nasz Skarb. Ale jeszcze nie teraz, jeszcze jak najdłużej ma mu być dobrze w brzuszkowym M1:)










A dziś jestem słomianą wdową. Rybka, wychodząc do pracy obudziła Szymka, przykładając zimne ręce do brzucha i mówiąc, żeby synek obudził mamę. A że synek jest grzeczny to posłuchał taty:) Trzeba było więc wstać.
Autor: Aneta o 11:18
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

2 komentarze :

  1. Anonimowy20 listopada 2013 14:26

    Jeszcze troszkę czasu masz :) A wyprawka to nie lada wyzwanie, taki mały człowieczek a tylu rzeczy potrzebuje :) U nas jeszcze pozostał zakup wózka, ale nie wiem czy zdążę przed godziną 0 :)

    Pozdrawiam cieplutko - Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta21 listopada 2013 13:46

      Zgadzam się:) Tyle rzeczy, a jedne piękniejsze od drugich. Dlatego zaczęliśmy powoli kupować poszczególne rzeczy, by potem na raz nie obciążyć za bardzo domowego budżetu:)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ►  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ▼  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ▼  listopada ( 8 )
      • W końcu w domku:) Nie ma to jak wybrać się w ponie...
      • Dziś wystraszył mnie rano dzwoniący budzik. Po kil...
      • Studniówka:)
      • Gościnnie
      • Nauka, fura dla synka i jeszcze raz nauka...
      • Misja -> WYPRAWKA
      • Kiedy to zleciało? Niedawno był 5 lipiec, dzień na...
      • Pewnie Wy też jako dzieci tworzyliście pudełka z r...
Obsługiwane przez usługę Blogger.