Dzień z patofizjologią wad postawy. Pocieszam się, że to ostatni egzamin i będę mogła przez ostatnie 2,5 miesiąca ciąży nadrobić zaległości książkowe. Już nie mogę się doczekać wizyty w księgarni, aby zakupić pare interesujących pozycji i z nosem w książce oddać się ich lekturze:) Czemu nie można kupić zapachu nowych książek w spray'u? :)
A tymczasem w ramach relaksu podjęliśmy z Rybką ostateczną decyzję, co do pierwszej fury naszego Maluszka:) Na szczęście doszliśmy do kompromisu odnośnie koloru i Szymek będzie jeżdźił X-landerem X-Move w kolorze Europa:) Czterokołowiec zamówiony. Kolejna rzecz na liście wyprawkowej do odhaczenia. Ach, jak cudownie tak wybierać te wszystkie rzeczy dla Maluszków.
Teraz dalsza część relaksu w postaci oglądania z Mężusiem filmu:) Ale mi dobrze:)

Trzymam kciuki za 5 na egzaminie, a potem już tylko błogie lenistwo, przyda się na czas po porodzie - każdy mnie ostrzega :D
OdpowiedzUsuń