Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


Studniówka:)

 
Do oficjalnego terminu porodu zostało tylko 100 dni. A może aż? Chyba jednak tylko, bo czas tak szybko leci. Studniówka została odpowiednio uczczona w towarzystwie mamy, bo Rybka niestety dziś w pracy. Było dobre ciacho, herbatka i jabłka:) Mniam mniam. Trzeba się troszkę rozpieszczać.


 

Myślę, że to dobry czas na małe podsumowanie. A więc do tej pory czuję sie świetnie, dolegliwości brak, rozpiera mnie dosłownie energia. Chciałabym biegać, tańczyć, ćwiczyć, chodzić, pływać. Niestety tylko na dwie ostatnie formy ruchu mogę sobie pozwolić, czego pilnuje na każdym kroku Mężuś:) Na wadze 5 kg do przodu, co myślę jest dobrym wynikiem. Zachcianek brak, chociaż wrócił apetyt na słodycze. Ogólnie gdyby nie wystający brzuszek, za którym już dziś wiem, że będę ogromnie tęsknić, mogłabym powiedzieć, że czuję się jak nie w ciąży. To dla mnie dosłownie stan błogosławiony:)



Autor: Aneta o 19:58
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

1 komentarz :

  1. Anonimowy23 listopada 2013 12:08

    I obyś czuła się tak do końca ciąży, czego Ci życzę :)

    Wyglądasz kwitnąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ►  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ▼  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ▼  listopada ( 8 )
      • W końcu w domku:) Nie ma to jak wybrać się w ponie...
      • Dziś wystraszył mnie rano dzwoniący budzik. Po kil...
      • Studniówka:)
      • Gościnnie
      • Nauka, fura dla synka i jeszcze raz nauka...
      • Misja -> WYPRAWKA
      • Kiedy to zleciało? Niedawno był 5 lipiec, dzień na...
      • Pewnie Wy też jako dzieci tworzyliście pudełka z r...
Obsługiwane przez usługę Blogger.