Czy to nie za szybko? Mocno chcieliśmy, ale czy to odpowiednia pora? Czy nie robimy mu krzywdy? Czy się odnajdzie w nowej sytuacji? Czy zaakceptuje? A może trzeba było poczekać jeszcze rok? Albo dwa. A tak właściwie to kiedy jest najlepsza pora?
Te i setki innych pytań kłębiły się w mojej głowie przez ostatnie tygodnie. W środku poczucie winy. Bo przecież Szymcio jeszcze taki malutki. Tak bardzo mnie teraz potrzebuje. Tyle uwagi wymaga. Zaraz czas trzeba będzie dzielić na trójkę malutkich Szkrabów. A ja chciałabym każdemu dać jak najwięcej z siebie. Dla każdego chciałabym być najlepszą mamą.
Któryś z zeszłych dni. Tak to już jest, że odpowiedź przychodzi zawsze nieoczekiwanie. Ni z tego ni z owego. Tak po prostu. Sama.
Rodzeństwo. Trójka braci. Jak trzej muszkieterowie. To jedna z najlepszych, najważniejszych rzeczy, którą możemy mu dać. To żadna krzywda. To szczęście wielkie dla Niego. Nie będzie sam. To Oni- trzej bracia będą mogli na siebie liczyć, gdy nas zabraknie. To właśnie do tego będę dążyć. By to zrozumiał. Jak wiele zyskał. To właśnie tak chciałabym Ich wychować. By wspierali siebie nawzajem. I wiem, że zrobię wszystko, by tak się stało.













Anetko to właśnie to Szymcio będzie miał braciszków do kochania i zabawy.Wy Rodzice będziecie mieć trzy szczęścia.Dacie im miłość ogromną i wspaniały dom pełen radości i ciepła.Wszystko bedzie wspaniałe,gdyz jesteś cudowną MAMĄ.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJesteś najlepszą Mamą Kochanie i masz w sobie olbrzymie pokłady miłości- wystarczy dla wszystkich.
OdpowiedzUsuń