
Uśmiecham się chyba częściej niż zwykle. A to za sprawą tych cudownych Pchełkowych tańców. Tańców, które wprawiają w ruch cały brzuszek. Tak, jak podczas tych zdjęć. I tak mnie zastanawia tylko jedno. Czy nasze Łobuziaki kiedyś odpoczywają?
Pogubiłam sie trochę w tym liczeniu tygodni. Według pierwszego USG dzisiaj zakończył się 24 tydzień. I tego się będę trzymać.




Czas tak szybko leci! Niech Chłopaki siedzą jak najdłużej :)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, będą cudowną pamiątką :) buziaki