W piżamach, legginsach i dresach. Bez makijażu i wymyślnych fryzur. W takich zupełnie zwyczajnych warunkach powitaliśmy Nowy Rok. Spokojnie i domowo. Mam nadzieję, że to zapowiedź tego jaki będzie cały ten rok.
W akompaniamencie dziecięcych śmiechów. Z 'szampanem' pitym z kolorowych kubeczków. W czapeczkach na głowie. Z zimnymi ogniami, tańcami i mnóstwem przytulasów. Kto by pomyślał, że to będzie jeden z najlepszych Sylwestrów w moim życiu?
I jest. Nowy Rok. 2017. O dziwo postanowień brak. Są za to marzenia. Wiele marzeń. Chciałabym być lepszą mamą dla moich Dzieci. Być blisko, jeszcze bliżej. Mieć więcej czasu dla wszystkich razem i każdego z osobna. Chciałabym kochać bardziej Ślubnego. I zadbać bardziej o naszą małżeńską relację. Przeczytać dużo książek. Upiec więcej pysznych ciast. Chciałabym zadbać o swoją formę. Wrócić do regularnego pisania bloga. Chciałabym robić jeszcze więcej zdjęć. Utrwalać więcej pięknych momentów. Tak wiele marzeń w mojej głowie. Chciałabym, żeby to był dobry rok. Dla nas i dla Was. Witaj Nowy Roku!
Pozdrawiam serdecznie
Aneta









Lepszą Mamą? Chyba już nie można. Dla mnie jesteś perfekcyjna w kazdym calu. Szczęśliwego Nowego roku Córeczko. Uśmiechaj się do swoich myśli, marzeń i planów. Bardzo Cię kocham:-)
OdpowiedzUsuńWitam w Nowym Roku,myślę że jesteś mamą przecudowną,widac po tym jak rozwiją się wasze maluchy,a właśnie wszystkiego najlepszego dla bliźniaków skończyły przecież roczek. A wam wszystkiego najlepszego w nowym roku,żyj poprostu chwilą. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń