Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


Jestem zdania, że zakupy w lumpeksie to żaden wstyd a wręcz zaradność. Lecz niestety jakoś nie mam talentu do wyszukiwania w tego typu sklepach "perełek". Pewnie się to wiąże z tym, że nie lubię chaosu, zbyt wielu rzeczy na wieszakach. Dlatego nawet gdy kupuję w "zwykłych" sklepach, wchodzę do takich, w których ubrania są powieszone i posegregowane w ten sposób, że widzę od razu co gdzie wisi.
Za to mam mamę, która zawsze potrafi wyhaczyć coś interesującego. Są po prostu pewne osoby, które posiadają talent w tej dziedzinie:) I bardzo dobrze, bo w ten sposób garderoba Szymka powiększa się w zaskakującym tempie. Ale ostatnio mama przebiła całą siebie- wróciła do domu z całą torbą ubranek dla małej Żabki. I to ubranek w ogóle nie zniszczonych. A wszystko kosztowało grosze. Dziwię się, że dużo ludzi omija takie sklepy szerokim łukiem. Przecież wiadomo, że taki mały dzidziuś założy swoje ubranka dosłownie parę razy, jeśli w ogóle. A więc ich stan jest idealny.
Dzięki Mami:)



Mąż dziś w pracy, a ja relaksuję się w towarzystwie rmf relaks, reniferkowych babeczek (produkcja własna) oraz zapachu wosku Yankee Candle- Baby Powder.
Jakiś czas temu odkryłam przypadkiem te woski i zamówiłam różne zapachy do wypróbowania. Na pierwszy rzut poszedł ten zapach. Wystarczyła dosłownie rozkruszona ćwiartka, aby cały dom wypełnił się pięknym zapachem, przypominającym pudrowe kosmetyki, pomieszane z taką jakby wonią starych perfum. Zapach cudowny:)

Autor: Aneta o 15:46
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

1 komentarz :

  1. Anonimowy14 grudnia 2013 23:02

    Ja też nie mam do tego drygu, ale dzięki osobom, którzy go mają Julitka ma sporo ubranek za grosze :) Zwłaszcza, że i tak unosi jedną rzecz groa 2-3 razy przy odrobinie szczęścia.

    Jakie apetyczne babeczki, mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ►  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ▼  2013 ( 17 )
    • ▼  grudnia ( 9 )
      • Sylwestrowo - Urodzinowo
      • Nasze święta w obiektywie
      • Lubię święta, kolędy, tą atmosferę, która wypełn...
      • Wczoraj skończył się 30 tc. Nie mogę uwierzyć, że...
      • Tradycje, zwyczaje, obyczaje
      • Lubię takie dni...
      • Jestem zdania, że zakupy w lumpeksie to żaden wst...
      • Zapach świąt, Szymuś zawstydzony, czterokołowiec i...
      • 7...
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.