:) Już grudzień:) Odliczam dni, ale na razie nie do świąt. W sobotę ostatni egzamin, a wtedy z największą frajdą będę mogła zająć się pieczeniem pierniczków, ozdabianiem ich z Rybką, dekoracją domu na święta, kupowaniem prezentów, leżeniem pod ciepłym kocykiem w grubych, zrobionych przez mamę skarpetach, z dobrą książką, gorącą herbatą z miodem, włączonym radiem grającym świąteczne piosenki, z naszą nowo nabytą zabawką, której na razie nie dotykam, aby się nie rozpraszać i Szymusiem ćwiczącym coraz większe akrobacje w brzuszku:) Ale się rozmarzyłam:) Zegar uruchomiony 7 dni i będą te wszystkie piękne rzeczy. A teraz marsz do nauki.

I jak egzamin poszedł? :)
OdpowiedzUsuńZdany na 5:) Dziękuję:)
Usuń