Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


Błękitny sweterek, niedoszłe szczepienie, pierwsze truskawki i czy to już ząbki?










Mój mały Bohater miał dzisiaj plan. Przestraszyć babcię A to z powodu mającej się dziś odbyć szczepionki na błonicę, tężec, krztusiec. I małemu Bohaterowi się to udało. Babcia zaniepokojona przelała swoje strachy na mamę, która uparcie twierdziła, że wszystko jest ok. Dała się jednak złamać i uwierzyła babci mówiącej, że Misiaczek jakiś taki bardziej gorący jest.
Szymonek, odziany w najnowszy sweterek zrobiony przez babcię,  z przepięknym motywem misia, udał się do lekarza. A ja dla pewności poprosiłam o zmierzenie mu temperatury. 37,3. Raczej nic nadzwyczajnego, gdyż jego temperaturka oscyluje w granicach 37,5. No, ale lekarz zadecydował o przełożeniu szczepienia, z czego Szymuś niewątpliwie się ucieszył, obdarzając mamusię pięknym bęzzębnym uśmiechem. I znowu nasz Okruszek pokazał kto tu rządzi:) 
Po drodze truskawki. Pierwsze truskawki. Ale nam ślinka pociekła. Drogie jeszcze. Ale to nic. Trzeba było chociaż troszkę kupić i nacieszyć się tym smakiem:)
Na spacerku Szymuś Śpioszek a w domku Szymuś Nerwusek:( Szukamy przyczyny. To nie brzuszek, ani nie głód, ani nie pieluszka. Więc co? Główka rzeczywiście ciepła, robimy zimny okład. Mama przypomina sobie, że Misiu ostatnio zaczął się ślinić, ładować rączki (nie tylko swoje) do buzi. Ale że zęby? Że to tak szybko? Nigdy bym nie powiedziała. Ale skoro ja pierwszego miałam w wieku 2,5 miesięcy, to kto wie? Maść na dziąsełka kupiona. Zaaplikowana. I Żabka smacznie śpi. A mama myśli, czy to już.

EDIT: Jeszcze nie. To jednak nie ząbki. Przyczyna nieszczęścia była rzęsa, która złośliwie wpadła do szymusiowego oczka. Na szczęście Tatuś znalazł winowajczynię i szybko się jej pozbył:)





Autor: Aneta o 22:16
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

1 komentarz :

  1. Unknown25 kwietnia 2014 07:41

    Moja Mała wg lekarza też zaczyna ząbkować, w sensie dziąsła już rozpulchnione, litry śliny, więc czekamy :)

    Może faktycznie u Was będą tak szybko, skoro Ty miałaś pierwszego zęba w wieku 2, 5 m-ca :)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ▼  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ▼  kwietnia ( 10 )
      • W poszukiwaniu wiosny / 3
      • O moim pieczeniu /1
      • Nasze rozmowy
      • Błękitny sweterek, niedoszłe szczepienie, pierwsze...
      • Migawki wielkanocne
      • W poszukiwaniu wiosny / 2
      • Przemyślenia... / 2
      • Kupując wózek nie wiedziałam, czy wózkowa torba b...
      • 2!
      • Migawki z życia /1
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.