Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


Kupując wózek nie wiedziałam, czy wózkowa torba będzie mi potrzebna. Jednak po kilku tygodniach przekonałam się, ile rzeczy muszę zabierać ze sobą, gdy wychodzimy gdzieś z Szymkiem. Czy to do lekarza, czy po prostu do babć, zawsze jest tyle do wzięcia.
Do pewnego czasu pakowałam wszystko do dużej torby-worka, ale okazało się to być zupełnie niepraktyczne. Rzeczy walały się po całej torbie, nic nie można było znaleźć. 
Zaczęłam więc poszukiwania torby idealnej. Ta, którą oferuje producent mojego wózka nie podobała mi się wcale. Taka szaro-bura i z wyglądu jakaś taka męska. No i jak już wydawać tyle pieniędzy, to na coś, co się podoba:) Znalazłam w końcu Tę torbę. Kobiecą, wesołą, w środku zawierającą pełno przydatnych przegródek. Taką typowo babską. Niestety Mężusiowi się nie podobała, no bo jak to będzie, gdy on będzie chciał gdzieś z Szymkiem iść. Z taką torbą? Jednak przekonałam go, że summa summarum, kiedy gdzieś wychodzimy, to albo ja idę z Szymkiem, albo jesteśmy razem.
Jednak cena torby okazała się być z kosmosu. Szczęście jednak mi sprzyjało, ponieważ udało mi się ją znaleźć na angielskiej stronie producenta za połowę ceny. I dzięki uprzejmości mojej kochanej Gosi, która mi tę torbę zakupiła i ze Szkocji wysłała, mogę cieszyć się teraz wszystkimi wyjściami. 
A jak Wam się podoba?



Autor: Aneta o 12:44
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

3 komentarze :

  1. Unknown9 kwietnia 2014 23:54

    Piękna! Podeślij linka do strony producenta, chętnie zobaczę co za cuda tam mają:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta10 kwietnia 2014 09:06

      Proszę bardzo:) http://www.pinklining.com/uk/changing-bags Pozdrowienia dla Waszej trójki:)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
  2. Unknown10 kwietnia 2014 15:55

    Super, torebka bez przegródek przy małym dziecku jest strasznie niepraktyczna :) A Twoja jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ▼  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ▼  kwietnia ( 10 )
      • W poszukiwaniu wiosny / 3
      • O moim pieczeniu /1
      • Nasze rozmowy
      • Błękitny sweterek, niedoszłe szczepienie, pierwsze...
      • Migawki wielkanocne
      • W poszukiwaniu wiosny / 2
      • Przemyślenia... / 2
      • Kupując wózek nie wiedziałam, czy wózkowa torba b...
      • 2!
      • Migawki z życia /1
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.