Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


Migawki z życia /1

Zainspirowana Katjuszką i jej "Scenami z życia" postanowiłam sama uwiecznić raz w tygodniu nasze własne migawki. Aby zapamiętać te zwyczajne a jakże nadzwyczajne chwile. Dzisiaj pierwsze z nich.
Dzień pod tytułem: chorzy my wszyscy. Wstaliśmy a za oknem deszczowo i pochmurno. Dobrze i niedobrze. Dobrze, bo Mężuś nie będzie miał dyżuru:) Zdrowe śniadanko, a po nim zostaliśmy sami z Szymusiem. Tata pojechał odebrać części do samochodu. Wrócił. Z zapasem soli do inhalacji. Inhalujemy się wiec. Tata, mama i Szymuś. Oj, jaki nasz Synek zadowolony.
Ćwiczenia, przerwane odwiedzinami babci Eli, szybka kawucha z babcią i Mąż porwany na zakupy. Znowu sami. Szymuś śpiący i marudny. Bidulek. Gardełko dokucza, katarek męczy. Nie jest fajnie tak chorować. Mama za to czuje się lepiej. Padający deszcz oczyścił powietrze ze wszelkich pyłków. O jak dobrze, gdy oczy nie swędzą. Tego mi było trzeba. Nowy odcinek serialu. Mojego ukochanego.Pyszny obiad. Mężuś wraca.Z drugim obiadem od babci. Leniuchowanie, spanie, telewizja, zabawy z Szymciem. Czas spędzony razem. Fajna taka sobota. Razem nawet fajnie chorować.






















Autor: Aneta o 23:10
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

5 komentarzy :

  1. Unknown6 kwietnia 2014 04:27

    Zdrowka! Wyglądacie pieknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
  2. k studio handmade7 kwietnia 2014 22:23

    Piękny, wspaniały, pozdrawiam i duuuuużo zdrówka dla Was:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta8 kwietnia 2014 14:07

      Pękam z dumy:) Dziękujemy i również pozdrawiamy
      :)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
  3. Unknown8 kwietnia 2014 09:09

    Na ostatnim jaka Kruszynka! Buziaki dla Was i dużo dużo zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta8 kwietnia 2014 14:08

      Wierzyć się nie chce, że w porównaniu z wagą urodzeniową Szymuś jest już naprawdę duży:)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ▼  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ▼  kwietnia ( 10 )
      • W poszukiwaniu wiosny / 3
      • O moim pieczeniu /1
      • Nasze rozmowy
      • Błękitny sweterek, niedoszłe szczepienie, pierwsze...
      • Migawki wielkanocne
      • W poszukiwaniu wiosny / 2
      • Przemyślenia... / 2
      • Kupując wózek nie wiedziałam, czy wózkowa torba b...
      • 2!
      • Migawki z życia /1
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.