Zainspirowana Katjuszką i jej "Scenami z życia" postanowiłam sama uwiecznić raz w tygodniu nasze własne migawki. Aby zapamiętać te zwyczajne a jakże nadzwyczajne chwile. Dzisiaj pierwsze z nich.
Dzień pod tytułem: chorzy my wszyscy. Wstaliśmy a za oknem deszczowo i pochmurno. Dobrze i niedobrze. Dobrze, bo Mężuś nie będzie miał dyżuru:) Zdrowe śniadanko, a po nim zostaliśmy sami z Szymusiem. Tata pojechał odebrać części do samochodu. Wrócił. Z zapasem soli do inhalacji. Inhalujemy się wiec. Tata, mama i Szymuś. Oj, jaki nasz Synek zadowolony.
Ćwiczenia, przerwane odwiedzinami babci Eli, szybka kawucha z babcią i Mąż porwany na zakupy. Znowu sami. Szymuś śpiący i marudny. Bidulek. Gardełko dokucza, katarek męczy. Nie jest fajnie tak chorować. Mama za to czuje się lepiej. Padający deszcz oczyścił powietrze ze wszelkich pyłków. O jak dobrze, gdy oczy nie swędzą. Tego mi było trzeba. Nowy odcinek serialu. Mojego ukochanego.Pyszny obiad. Mężuś wraca.Z drugim obiadem od babci. Leniuchowanie, spanie, telewizja, zabawy z Szymciem. Czas spędzony razem. Fajna taka sobota. Razem nawet fajnie chorować.
Zdrowka! Wyglądacie pieknie!
OdpowiedzUsuńPiękny, wspaniały, pozdrawiam i duuuuużo zdrówka dla Was:)))
OdpowiedzUsuńPękam z dumy:) Dziękujemy i również pozdrawiamy
Usuń:)
Na ostatnim jaka Kruszynka! Buziaki dla Was i dużo dużo zdrówka :*
OdpowiedzUsuńWierzyć się nie chce, że w porównaniu z wagą urodzeniową Szymuś jest już naprawdę duży:)
Usuń