Lubię fotografować te malutkie chwile szczęścia, które umykają gdzieś pomiędzy innymi wydarzeniami. O których z biegiem czasu nie pamiętamy. Te, których nadzwyczajność polega właśnie na zwyczajności.
Zdrowe owocowe śniadania. Spacer po lesie z dziadkiem. Świeże warzywa i owoce z ryneczku. Słoiczki na zimę z felernymi nakrętkami. Żadna nie złapała. Nowe kwiatki na balkonie. Prace na działce. Nowe dydusie. Mikromomenty z książką. Szymusiowe kocykowanie pod gruszką i orzechem babci. Jedyny ocalały po wichurach słonecznik. Pierdzioszki, dużo pierdzioszków. Szymusiowe rozmowy z dzidzią w lustrze. Czwarty sezon "Gry o tron" ze Ślubnym. Pyszne ciasto z marcepanem i śliwkami. Wiele chwil spędzonych z rodziną. Taki nasz zwykły- niezwykły tydzień.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz