
Ciągle za czymś gonimy, ciągle jest nam mało, ciągle chcemy więcej. Nie umiemy docenić tego, co mamy. A jest tego tak wiele. To, co najważniejsze dzieje się tu i teraz. To ten buziak na dzień dobry. To ten uśmiech. To możliwość spędzenia wspólnie czasu.
Każdego dnia, gdzieś pomiędzy tymi zwykle wykonywanymi czynnościami. Gdzieś pomiędzy sprzątaniem, zabawą, prasowaniem i karmieniem. Dziękuję za to, że ich mam. Moich dwóch chłopaków. Moją rodzinę. A cała reszta jest ważna. Mniej.
Anetko, miło mi było poznać Waszą Wspaniałą rodzinkę. piękne zdjęcia robisz i po obejrzeniu powyższych chyba wiem co robiliście w Łagowie jak my motałyśmy czas włóczkami. Masz rację, chłopaki najważniejsi i tak trzymać, Szymcio przystojny bardzo, zdjęcie z całusem Mamy i przymrużonymi oczkami z rozkoszy-bezcenne.I te stopy, które mają przed sobą tak wiele dróg....Pozdrawiam cieplutko! Dziękuję za wspaniałe spotkanie w Łagowie!!!!!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję za tyle miłych słów. Nam również było bardzo miło Was poznać. Zapraszamy częściej:)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń