Nie za dużo nas tutaj ostatnio. Od 23 grudnia spędzamy wspólnie czas w naszym gniazdku. Oswajamy w nowej rzeczywistości. Raz się wysypiamy a raz nie. Raz pełni energii a raz z zamykającymi się oczami. Zachwycamy się naszymi trzema cudami. Poświęcamy dużo czasu najstarszemu. Podziwiamy jak Pchełki szybko się rozwijają. A ja wciąż podziwiam Ślubnego, który jako potrójny Tata jest po prostu rewelacyjny. Poznajemy i uczymy się siebie nawzajem. A wszystko to w pięknej świątecznej scenerii.


















Cudności Babci najukochańsze:-)
OdpowiedzUsuńPiekne zdjecia :)
OdpowiedzUsuń