Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


Chrzciny Szymcia 17.05.2014


Ważna uroczystość odbyła się w domu babci Eli. Było dużo przygotowań. Bardzo dużo. Tata przywiózł stoły i krzesła z remizy. Babcie zadbały o pyszne jedzenie. Oj, napracowały się kochane. Piękne dekoracje. Kwiaty. Dużo kwiatów. Bez, konwalie, tulipany i goździki. Wszystko w bieli. Ale najważniejszy oczywiście Szymuś. I najpiękniejszy. 
Uroczystość cudna. Ksiądz pięknie ją poprowadził. Było tak pięknie, tak kameralnie. Wszyscy stali dookoła nas w kościele. A Szymcio grzeczny jak aniołek. Spał. Prawie cały czas. Nawet nie pisnął. Taki dzielny.
I taki elegancki. Piękne ubranko. Maleńka muszka, kamizelka, spodenki, koszula, czapeczka. I nawet buciki. Nie byle jakie- skórzane. To nic, że trochę za duze. Wesoło dyndały przywiązane sznurówkami do szymusiowych nóżek. Mama zdjęła. Ksiądz zażartowal, że do chrztu nie trzeba butów ściągać:) Babcia ma talent. Piękniejszego ubranka nie mogłam sobie wymarzyć.
Po uroczystości małe przyjęcie. 20 gości. Piękne prezenty. Szymuś rozchwytywany. Każdy chciał potrzymać, ponosić. 
Piękniej być nie mogło. Wszystko sie udało. Cieszę się, że zorganizowaliśmy przjęcie w domu. Dużo trudu to kosztowało, ale efekty były warte każdego poświęcenia. Wszystko dla naszego malutkiego Królewicza:)






















Autor: Aneta o 22:16
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

4 komentarze :

  1. Unknown21 maja 2014 07:52

    Piękna uroczystość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta28 maja 2014 21:03

      Dzięujemy, mocno się staraliśmy, by było pięknie.

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
  2. Extrawertycznie25 maja 2014 23:32

    Pięknie! Piękny Szymcio i piękna Mama :)
    I myślę, że organizatorkom;) należą się wielkie brawa, bo stoły wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta28 maja 2014 21:03

      Dziękujemy bardzo za tyle miłych słów:)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ▼  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ▼  maja ( 12 )
      • Dzień, w którym zdarzył się cud
      • O moim pieczeniu /2
      • O nowym łóżeczku
      • Mama-czyli ja
      • Nasze spacery
      • O szczególnych urodzinach
      • Chrzciny Szymcia 17.05.2014
      • Przygotowania
      • Chrzcinowy outfit
      • Bijąca kropeczka
      • 3!
      • Migawki z życia /2
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.