
Moje święto. Pierwszy raz. Najcudowniejszy dzień. Lepszego sobie nie mogłam wymarzyć. Otwieram oczy. A tu moje Słoneczko stoi już z Tatą. W rączce kwiatki. Tak mocno je trzyma. Żeby przypadkiem nie spadły. Kochany mój. Tata pomaga trzymać laurkę. Pierwszą laurkę. Najpiękniejszą. I to własnoręczie wykonaną. Tatuś trzymał mazaki w rączce i pomagał pisać i malować.Piękniejszego prezentu nie dostałąm nigdy w życiu.
Śniadanko. Truskawki. Grill dla naszych mam. Dużo pysznych rzeczy. Cudowny czas z rodziną.
A ja? Jaką jestem mamą? Nie do mnie należy ocena. Oceni to moja Żabka, gdy dorośnie. Mam nadzieję, że pewnego dnia powie mi, że najlepszą. Staram się. Chciałabym sprawić, żeby miał najlepsze dzieciństwo.
Razem z mężem mamy najlepsze mamy na świecie. Mamy, które są dla mnie wzorem. I ja chciałabym być taką mamą. Mamą, która będzie zawsze wspierać, bez względu na wszystko. Mamą, do której można przyjść z każdym problemem. Która zawsze znajdzie czas. Z którą nie można się nudzić. Pracuję na to. I nie ma lepszej pochwały niż to, kiedy to właśnie moja Mama mówi mi, że jestem dobrą mamą.


Pięknie napisane, no i świetny pomysł z tym grillem :)
OdpowiedzUsuńA Babcie jakie wpatrzone we Wnusia :)
Oj tak, obie babcie zakochane w Szymonku:)
UsuńJesteś najlepszą Mamą na świecie. Tak bardzo jestem z Ciebie dumna. I tak bardzo dziękuję za cudowny dzień spędzony z Wami:-)
OdpowiedzUsuń