Większość na majówkach a my w domku. Ale nie smucimy się z tego powodu. Praca G. nie pozwala nam wyjeżdżać, wtedy, kiedy inni. Trudno. Kiedyś to nadrobimy. A tymczasem i tak miło spędziliśmy dzień.
Zaczęło się od dobrego śniadanka. Potem wizyta u babci Eli w Zawadzie. Pyszny obiad, spacerek. Potem odwiedziny drugiej babci. Nawet znalazł się czas na leniuchowanie i przeczytanie paru stron książki. Lubię dni, kiedy można tak po prostu robić to, na co ma się ochotę. Lubię te dni, kiedy jesteśmy w trójkę i możemy nacieszyć się sobą.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz