I ten miesiąc zleciał nie wiem kiedy. Wiele spacerów, odkrywanie otaczającego świata. Dużo uśmiechów, już tych świadomych. Nie ominęło nas też przeziębienie i wstrętny katarr. Na szczęście z pomocą aspiratora podłączanego do odkurzacza oraz inhalacji z soli fizjologicznej udało nam się go pokonac:) Swoją drogą to Szymuś bardzo polubił te inhalacje.
Rośnie nam mały Wymuszaczek:) Już nie tylko potrafi płakać, gdy czegos chce. Teraz potrafi też krzyczeć, wyrażając tym swoją złość:) W domu nikt nie podnosi głosu, więc dziwimy się skąd się nauczył tego sposobu wyrażania uczuć:) Nie ma co, będzie miał charakterek!
Dzień dziecka okazał się być przełomowym momentem, gdyż dzięki otrzymanej w prezencie sowie, Szymcio nauczył sie chwytać. Potrafi teraz siedzieć bardzo długo w swoim leżaczku, usiłując złapać zawieszone przed nim na pałąku zabawki.
Rączki są ciągle wkładane do buźki i często słyszymy wtedy słodki odgłos mlaskania:)
Jeśli chodzi o ubranka to też tak jak długo nie wyrastał z nich, tak teraz cały czas odkładam coś, co niestety już jest za małe.
Jeśli chodzi o ubranka to też tak jak długo nie wyrastał z nich, tak teraz cały czas odkładam coś, co niestety już jest za małe.
No i rośnie nam mały fan telewizji. Gdy włączymy telewizor, Szymuś patrzy się w migające obrazy jak zaczarowany. Oczy ma wtedy wytrzeszczone do granic możliwości i buzię otwartą na całą szerokość.
Na szczęście u nas w domu jakoś specjalnie telewizor nie jest najbardziej używanym sprzętem, więc te chwile, kiedy Szymuś ogląda należą do rzadkości.
Interesuje go aparat fotograficzny. Przygląda się z zainteresowaniem, gdy robię mu zdjęcia. I dlatego też ciężko mi złapać te momemnty, gdy się uśmiecha, bo na widok aparatu zupełnie zmienia sie minka mojego Chłopczyka.
Ogólnie ten czas jest takim przełomowym czasem. Tak, jak długo nic się nie zmieniało, nowe umiejętności można było zliczyć na palcach jednej ręki, tak teraz nie nadążam. Zaczęłam nawet zapisywać sobie w kalendarzu, co wydarzyło sie danego dnia. Tyle tego jest:) Zdolny ten nasz kochany Synek:)

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz