Balkon mamy duży. Bardzo duży jak na balkon. Mógłby być pokojem. Ale nie zamieniłabym go na pokój. To moje ulubione miejsce w domu, gdy tylko zaczyna się robić ciepło. Uwielbiam siedzieć na balkonowym fotelu. Pić kawę, słuchając jednocześnie piosenek w radiu. To mój mały ogród.
A w tym roku w końcu wygląda, tak jak sobie wymarzyłam. Kwiaty. Fioletowe i białe. Pięknie pachnąca lawenda, świeże zioła. Są też świeczki. Dużo świeczek. Obrus i poduszki też. Dzięki babci. Jak się okazuje zdolnej nie tylko "drutowo". Jeszcze paru drobiazgów brakuje, by był do końca "dopieszczony".
Szymusiowi też tu dobrze. Lubi towarzyszyć mamie. Mama odpoczywa na fotelu, Szymuś na bujaczku. I bawić się też można wspaniale na balkonie.






Naprawdę mały raj :)
OdpowiedzUsuńMy tez uwielbiamy twoj balko!. Widze ze Szymek zaczal sie bawic kostkami?!Pozdrowienia z slonecznego Edinburgha,
OdpowiedzUsuńGosia
Kostki to prawdziwy hit. Zwłaszcza ta jedna, szeleszcząca. Prześlę więcej zdjęć na maila:) A z tym słonecznym Edynburgiem to jakiś żart? :)
UsuńNie!!Pogoda u nas jest superowa !!20 stopni i nawet ponad ludzie pikniki w parku robia ...szok. Ciesze sie ze mu sie podobaja kostki, milego urlopu!
OdpowiedzUsuń