Lubię ją. Za mieniące się pięknymi kolorami liście. Za ich szelest pod stopami. Za wrzosy i orzechy. Za miękkie, ciepłe swetry i skarpety udziergane przez Mamę/Babcię. Tegoroczna jest wyjątkowa. Nie tylko ze względu na pogodę. To pierwsza taka jesień. Pierwsza z Nim. Chłonę ją. Chcę zapamiętać każdy spacer. Każdą chwilę. A czy może byc piękniejsze miejsce na jesienny spacer niż ukochany park?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz