Nie wierzę. Przykicał do nas prawdziwy Zajączek Szaraczek. Wesoło zamerdał puszystym ogonkiem i nastroszył piękne długie uszy. Chociaż nie umie jeszcze chodzić, to szybko przemieszcza się po całym mieszkaniu. Wszystko musi zobaczyć. Wszystkiego chce dotknąć. Wszystko wędruje do małego buziaczka. Ciężko za nim nadażyć. Niech go tylko złapię, to...
...wyściskam i wycałuję z wszystkich sił.
Dzianinowe Studio niezmiennie mnie zachwyca. Skąd w tej, nie tak dużej przecież maminej głowie, tyle cudnych pomysłów? Skąd tyle chęci by ciągle lepiej i więcej? Zaczynam wierzyć, że jakieś krasnoludki zaczarowały te zdolne ręce.
Kochanie- dziękuję:-) To Szymcio jest dla mnie inspiracją:-)
OdpowiedzUsuń