Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


7!














Mój Okruszek zmienia się. Codziennie. Chociaż jeszcze przez parę miesięcy niemowlę, to dla mnie to już chłopczyk. Malutki, ciekawy świata chłopczyk. A na twarzy mojego chłopczyka najczęściej gości uśmiech. Choć nadal bezzębny to nadal najcudowniejszy. To właśnie on sprawia, że nawet najczarniejszy dzień staje się kolorowy. A uśmiechowi temu najczęściej towarzyszą okrzyki. Radości. Na widok mamy lub taty podchodzących z rana do łóżeczka. Na widok znajomych ukochanych twarzy. Te pojawiające się dzięki zabawom. W czasie gilgotania. Przy witaniu sie z chlopczykiem w lustrze. I te, gdy się przedrzeźniamy.

Opanowane do perfekcji przewroty z pleców na brzuszek i z powrotem zapoczątkowały nowy etap. Etap turlania. Ucieczkom z kocyka rozłożonego na podłodze nie ma końca. Wystarczy parę chwil a Szymcio jest juz na drugim końcu pokoju. I coraz więcej rzeczy potrafi przy tym dosięgnąć.

I jaki jest mądruchny. Od razu załapał o co chodzi z kubkiem niekapkiem. Bez problemu z niego pije. Równie chętnie je rożne owoce przez specjalną siateczkę. 

A jaki z Szymcia informatyk. Umie przestawić ekran do góry nogami. No przez ponad godzinę kombinowalam jak to naprawić. I tyle prosiłam. Ale Szymcio nie zdradza swoich magicznych sztuczek. 

Poznaje wciąż nowe smaki. Do  owoców dołączyły malinki, morele, śliwki, gruszki i banany. Do warzyw seler i brokuły. Nie mogę sie nadziwić. Bo nie było do tej pory czegoś, czego by nie zjadł. Wszystko smakuje naszemu małemu Łakomczuszkowi. 

Zachwyca mnie. Niezmiennie. A bycie Jego mamą to jedna z najcudowniejszych ról w moim życiu.














Autor: Aneta o 22:37
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

1 komentarz :

  1. Dzianinowe Studio23 września 2014 09:35

    Cudowny chłopczyk. Kocham go najmocniej na świecie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ▼  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ▼  września ( 13 )
      • O wyjątkowej jesieni
      • O pożegnaniu
      • O pewnym spacerze
      • O kicaniu słów kilka
      • Migawki z weekendu
      • Moje przemyślenia /4
      • 7!
      • Migawki z życia /7
      • Migawki z życia /6
      • O słomianej wdowie
      • Z szymusiowej biblioteczki / 1
      • O szczęśliwej mamie szczęśliwego Szymusia
      • Lumpeksowe love /3
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.