Czarne pudełko. Takie niepozorne. Parę przycisków, trochę szkła. Niby nic. A to najczęściej dotykana przeze mnie w domu rzecz. Pozwala na choć trochę dłużej zatrzymać chwile. Te różne. Najróżniejsze.
Nasz tydzień. 80 urodziny mojej Babci a Szymusiowej Prababci. Specjalna fryzura na tę okazję. Majsterkowanie nową pasją Szymcia. Tak jak i gruszki. A te najlepiej smakują z maminej ręki. Czas na czułości, których mam wrażenie ciągle mało. Tak jak i wspólnych zabaw. Kto mi da dodatkowych parę godzin?
A tu jeszcze przemyślenia. Odnośnie przeczytanych w 2014 roku książek. Kiepsko. kiepściutko. Obietnica poprawy. A przede wszystkim chęć. Dołączenie do projektu 52 książki w 2015 roku. I druga rozpoczęta. Śnieg. Pierwszy taki prawdziwy tej zimy. Wymarzone kolczyki. Z zielonymi oczkami. Obserwacje. Szymusia i szymusiowego Tatusia. W czasie zabawy i pierwszego wspólnie obejrzanego meczu. Pierwszy dzień Babci i Dziadka. Ich radość. I moja radość. Z naszego szczęścia. Kolejny tydzień za nami.










Cudowne zdjęcia:-)
OdpowiedzUsuń