Obudziłeś się o 1:00 w nocy. Tyle wrażeń przecież miałeś! Po ponad godzinie udało się zasnąć. Z rana pokazałam Ci, że za oknem wciąż jest śnieg. Oj, upominałeś się by wyjść na dworek. Poszliśmy. Koło domu. Raz. A potem u babci drugi. Do lasu. Już wiem, że to nie przypadek, że urodziłeś się w zimie. Tyle radości dzień po dniu. Sanki! I kuzyn. Najlepszy kompan do podtrzymywania. Tyyyle śniegu! I A potem te Twoje zjazdy! Na ślizgaczu! Nie do wiary! Przecież nawet nie masz roczku! Niczego się nie boisz. Wszystkiego próbujesz z uśmiechem na twarzyczce. Szymonku! Mój śnieżny Skrzaciku. Z Tobą nigdy nie jest nudno.



Zachwycające zdjęcia, a Skrzacik najcudowniejszy:-)
OdpowiedzUsuńRadość dziecka to coś nie do opisania :) Szymuś cudowny :)
OdpowiedzUsuń