Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


O moim małym Mistrzu


Szymcio zaliczył pierwsze zawody kolarskie. Z numerem startowym 90, po odliczeniu przez Pana sędziego trzy, dwa, jeden, start, pokonał na swoim rowerku biegowym wymagany dystans. Został zwycięzcą i zdobywcą pucharu. Pucharu, który otrzymał stojąc na najważniejszym miejscu podium. W moich wspomnieniach na zawsze już zostanie szymusiowy nieśmiały uśmiech. Ten, gdy Szymcio zorientował się, że wszystkie oklaski są właśnie dla niego. Mojego malutkiego, najmłodszego w historii Mistrza.










Autor: Aneta o 22:58
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

7 komentarzy :

  1. Dzianinowe Studio10 maja 2015 11:14

    Gratulacje Mój Mistrzu. Babcia jest bardzo dumna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
  2. ciapara10 maja 2015 23:11

    Wspaniałe trofeum!!! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta12 maja 2015 22:07

      Dziękujemy:)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
  3. Anonimowy11 maja 2015 11:04

    Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta12 maja 2015 22:08

      :) Dziękujemy:)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
  4. Małgosia11 maja 2015 21:12

    Nie mogłam nie zajrzeć - gratuluję!
    Babcia Szymusia chwaliła się na swoim blogu osiągnięciami wnusia - wcale się nie dziwię, taka mała kruszynka dała radę!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta12 maja 2015 22:08

      Dziękujemy:) Szymuś już nie jest taką Kruszynką:)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ▼  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ▼  maja ( 9 )
      • Mama-czyli ja / 2
      • O naszym wyjeździe
      • Zdjęcie 15/52
      • Po miesiącu od powrotu
      • Migawki z życia /28
      • O moim małym Mistrzu
      • O smaku, na który czekam całą zimę
      • U Szymusia na talerzu / 3
      • Migawki z majówki
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ►  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.