O szymusiowych urodzinach zaczęłam myśleć jeszcze w starym roku. W głowie wiele myśli. Przede wszystkim należało zaplanować, gdzie się odbędą. Jedna z cioć zadeklarowała nawet, ze zorganizuje wszystko sama u siebie w domu. Jednak to nie w moim stylu. Bo jak to? Ktoś inny ma wyprawiać urodziny mojego synka? Nie. Nie było takiej opcji.
W końcu postanowiłam. Odbędą się u nas. Trochę mało miejsca, ale damy radę. Wraz ze Ślubnym zaplanowaliśmy dwa przyjęcia. Tydzień po tygodniu. Jedne dla rodziny, drugie dla dzieci.
Długo myślałam, co by ucieszyło Szymcia. To w końcu jego urodziny.I tak właśnie chciałam. By nie tylko były Jego. ale i dla Niego. Nasz Chłopczyk nie ma na razie ulubionego bohatera, więc przyjęcie tematyczne odpadało. Postawiłam na coś innego. Kolory! To urodziny dziecka. Będzie kolorowo, wesoło i radośnie!
Przejrzałam internet w poszukiwaniu idealnej zastawy. Niebieskie i czarne kropki oraz paski w tych samych kolorach będą stanowiły idealną bazę dla wszystkich kolorowych przekąsek. Jako naczynia posłużą nam również buteleczki po soczkach oraz słoiczki po jogurtach.
A dekoracje? Będą balony dmuchane helem, których Szymcio jest fanem. Kolorowe balony w chmurki i kropki. Do tego przekaski przyozdobione przeróżnymi flagami a na scianach kolorowe girlandy. Zrobione przeze mnie z kartek. Tak właśnie wygląda mój urodzinowy plan. Mam nadzieję, że się sprawdzi.

















Anetko jesteś perfekcyjną Mamą.Urodzinki będą wspaniałe.Szymuś będzie bardzo szczęśliwy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Zapowiadają się bajkowe urodzinki:-)
OdpowiedzUsuńBędzie pięknie na bank :)
OdpowiedzUsuń