Niedziela i sobota. Dwa przyjęcia na dwa latka. Chociaż Szymcio wciąż uparcie twierdzi, że latek ma nie dwa lecz trzy. Niedzielne walentynkowe przyjęcie dla tych Najmniejszych. Sobotnie przyjęcie dla tych Większych. Wielkie przygotowania, które udały się tylko przy pomocy Rodziny. Po kilka godzin spędzonych na świętowaniu w doskonałym gronie. Była zabawa, było dużo wrażeń, było kolorowo i głośno od śmiechu. Było tak, jak być powinno. Dziękujemy! Szymcio zachwycony! I te wszystkie piękne prezenty! Urodziny zostały należycie uczczone. Pozostały dowody w postaci pamiątkowych zdjęć i filmików. Tych, na których dumny Jubilat zdmuchuje samodzielnie dwie już świeczki. Ciekawa tylko jestem, jakie życzenie sobie wtedy pomyślał.




















Brak komentarzy :
Prześlij komentarz