W poszukiwaniu wiosny
To nasza pierwsza wiosna razem. Spacerujemy więc dużo, starając się wykorzystać każdy promień słońca. Dzisiaj całe 3 godziny. I cały ten czas Szymuś słodko spał. Pozwolił nawet mamie zrobić zakupy w dwóch sklepach. Niestety nie widział tych pięknych oznak wiosny. Nie szkodzi. Mama mu kiedyś pokaże zdjęcia. A po powrocie do domu? Oj, jeszcze chyba nigdy mleczko nie było tak dobre:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)





Cudowne zdjęcia. Żałuję, że nie było mnie z Wami:)
OdpowiedzUsuńWiosna na całego! Szymo absolutnie rozkoszny!
OdpowiedzUsuńMy też spacerujemy, ale ciągle w dwupaku... :/