
Szybciutko! Trzeba wszystko przygotować. W nocy przychodzi nie byle kto! Sam Święty Mikołaj! Musimy go odpowiednio ugościć. Żeby się na nas nie obraził i głodny nie wyszedł. Mam nadzieję, że posmakują mu nasze pierniczki. Muszą. Każdemu przecież smakują. No dobra, jeszcze mleczko! Wiem, Szymonku, że nie lubisz się nim dzielić. Ale zrobimy tak: naszykujemy Mikołajowi dorosłe mleko. W końcu on jest duży i nie musi pić mleka dla dzidziusiów. Ok? Zgadzasz się? I jeszcze trzeba naszykować specjalny strój. Może Mikołaj będzie chciał u nas zostać troszkę dłużej. Trzeba się będzie wtedy odpowiednio zaprezentować! Ok wszystko gotowe. Miejmy nadzieję, że Świętemu się spodoba. A teraz szybko do łóżeczka! Trzeba grzecznie iść spać, żeby nie zmienił zdania! Przecież cały czas trzeba być grzecznym. Ciekawe, czy zostawi nam coś pod poduszka?



Wow, ale u Was cudnie:-) To się Święty ucieszył z takiego przyjęcia:-)
OdpowiedzUsuńPięknie, a wiesz, że u nas tradycją jest to, że Mikołaj daje prezenty w buta a nie pod poduszkę? :)
OdpowiedzUsuń