Jesień zleciała nie wiadomo kiedy. Zaraz zima. I zimne dni. Trzeba było uzupełnić garderobę o cieplejsze rzeczy. Kurtka i kombinezon. Grube wełniane swetry i skarpety. Czapki z wielkimi pomponami. Norweskie wzory. Ich wszystkich nie mogło też zabraknąć w szymusiowej zimowej kolekcji. Uwielbiam te jego dorosłe rzeczy w wersji mini. Codziennie otwieram komodę i się nimi zachwycam. A część sama bym sobie chętnie przywłaszczyła.
O zimowej garderobie Szymcia
Jesień zleciała nie wiadomo kiedy. Zaraz zima. I zimne dni. Trzeba było uzupełnić garderobę o cieplejsze rzeczy. Kurtka i kombinezon. Grube wełniane swetry i skarpety. Czapki z wielkimi pomponami. Norweskie wzory. Ich wszystkich nie mogło też zabraknąć w szymusiowej zimowej kolekcji. Uwielbiam te jego dorosłe rzeczy w wersji mini. Codziennie otwieram komodę i się nimi zachwycam. A część sama bym sobie chętnie przywłaszczyła.
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz