
Śniadanie. Dla nas pierwsze. Dla Szymusia drugie. Ważny posiłek. Mówią, że najważniejszy w ciągu dnia. Staram się by był zdrowy i urozmaicony. Musi też być kolorowy. By zachęcać do smakowania. To ten posiłek, który jemy zazwyczaj razem. Nie licząc dni, kiedy Ślubny pracuje.
Kiedyś śniadanie, mimo, że zdrowe jedliśmy w biegu. A to czasu nie było przed praca. A to nie chciało się usiąść do stołu. Od kiedy Szymuś je z nami jest inaczej. Jest tak prawdziwie rodzinnie. Tak, jak zawsze mi się marzyło. Siedzimy wszyscy przy jednym stole. Jemy. Rozmawiamy. Śmiejemy się. Kolejna rzecz, którą zawdzięczam mojemu małemu Chłopczykowi. Dziękuję Ci za to Szymciu.
Śniadanie szykuję jedno dla wszystkich. Staramy się jeść zdrowo. Więc po co bym miała robić Szymusiowi coś innego? Jego wersja jest tylko lekko modyfikowana. Szymcio nie ma jeszcze ząbków i nie ze wszystkim poradziłby sobie. Chociaż muszę przyznać, że z większością rzeczy jego dziąsełka radzą sobie doskonale. Czym mnie niezmiennie zadziwia.
Szymcio ma swoją zastawę. Kolorową. Dziecięcą. Z jeżykiem. Bo Jeżykiem też go nazywamy. Je rączkami. Sam wybiera to, na co ma w danym momencie ochotę. Nie zmuszamy go, by jadł coś, czego nie chcę. Nie widzę sensu takiego postępowania. To ma być przecież dla niego frajda. Przyjemność. A że dzisiaj nie zje np. kiwi czy banana? Trudno. Innym razem nabierze na niego ochoty.
Uwielbiam te nasze wspólne chwile przy stole. Cieszę się, że póki co prawie codziennie mamy taką możliwość. Nie tylko w czasie weekendu.













Aż nabrałam ochoty:-)
OdpowiedzUsuńSmakowite te śniadanka ,aż ślinka leci.Smacznego
OdpowiedzUsuńSmakowite te śniadanka,aż ślinka leci.Smacznego
OdpowiedzUsuńDziękujemy:) Było smaczne, było:)
UsuńMniam, muszę spróbować tych placuszków :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie:) Są naprawdę pyszne:)
Usuń