Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


O naszych śniadaniach




Śniadanie. Dla nas pierwsze. Dla Szymusia drugie. Ważny posiłek. Mówią, że najważniejszy w ciągu dnia. Staram się by był zdrowy i urozmaicony. Musi też być kolorowy. By zachęcać do smakowania. To ten posiłek, który jemy zazwyczaj razem. Nie licząc dni, kiedy Ślubny pracuje. 

Kiedyś śniadanie, mimo, że zdrowe jedliśmy w biegu. A to czasu nie było przed praca. A to nie chciało się usiąść do stołu. Od kiedy Szymuś je z nami jest inaczej. Jest tak prawdziwie rodzinnie. Tak, jak zawsze mi się marzyło. Siedzimy wszyscy przy jednym stole. Jemy. Rozmawiamy. Śmiejemy się. Kolejna rzecz, którą zawdzięczam mojemu małemu Chłopczykowi. Dziękuję Ci za to Szymciu. 

Śniadanie szykuję jedno dla wszystkich. Staramy się jeść zdrowo. Więc po co bym miała robić Szymusiowi coś innego? Jego wersja jest tylko lekko modyfikowana. Szymcio nie ma jeszcze ząbków i nie ze wszystkim poradziłby sobie. Chociaż muszę przyznać, że z większością rzeczy jego dziąsełka radzą sobie doskonale. Czym mnie niezmiennie zadziwia. 

Szymcio ma swoją zastawę. Kolorową. Dziecięcą. Z jeżykiem. Bo Jeżykiem też go nazywamy. Je rączkami. Sam wybiera to, na co ma w danym momencie ochotę. Nie zmuszamy go, by jadł coś, czego nie chcę. Nie widzę sensu takiego postępowania. To ma być przecież dla niego frajda. Przyjemność. A że dzisiaj nie zje np. kiwi czy banana? Trudno. Innym razem nabierze na niego ochoty.

Uwielbiam te nasze wspólne chwile przy stole. Cieszę się, że póki co prawie codziennie mamy taką możliwość. Nie tylko w czasie weekendu.













Autor: Aneta o 15:40
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

6 komentarzy :

  1. Dzianinowe Studio25 marca 2015 18:11

    Aż nabrałam ochoty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
  2. trepczyna25 marca 2015 20:03

    Smakowite te śniadanka ,aż ślinka leci.Smacznego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
  3. trepczyna25 marca 2015 20:04

    Smakowite te śniadanka,aż ślinka leci.Smacznego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta2 kwietnia 2015 00:01

      Dziękujemy:) Było smaczne, było:)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
  4. Anonimowy31 marca 2015 22:18

    Mniam, muszę spróbować tych placuszków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta2 kwietnia 2015 00:00

      Koniecznie:) Są naprawdę pyszne:)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ▼  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ▼  marca ( 11 )
      • Migawki z życia /23
      • Zdjęcie 7/52
      • O naszych śniadaniach
      • Migawki z wiosny
      • Migawki z życia / 21
      • Zdjecie 5/52
      • O kobiecości w Dniu Kobiet
      • O przemyśleniach
      • Zdjęcie 4/52
      • O szybkim sposobie na słodkie co nieco
      • Migawki z życia / 20
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ►  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.