Ten czas leci w zastraszającym tempie. A ja tak bardzo chcę się upajać każdą cudowną chwilą. Każdym ruchem Grzesia i Kubusia. A tu jak na złość. Mija dzień za dniem. Miesiąc za miesiącem. Na wadze 4 kg więcej. Za to dom moich Pchełek rośnie jak szalony. 88 cm. Z Szymciem doszłam do 95. To tylko 7 cm różnicy. Czujemy się świetnie. Ciąża to ten stan, w którym mogłabym być ciągle. Ciąża to czas, kiedy podobam się sobie bardziej, niż kiedykolwiek. Ciąża sprawia, że czuję się stuprocentową kobietą. Początkowy strach zmienił się w wielką radość. Czy to nie cud? W moim ciele bije nie jedno, lecz dwa silne zdrowe serduszka. Taki zaszczyt mnie spotkał. Takie szczęście ogromne. Witam Was w ponad połowie mojej ciążowej drogi. Witam w 20 tygodniu.


Brak komentarzy :
Prześlij komentarz