Jesteśmy jagódki, czarne jagódki. Mieszkamy w lesie zielonym.
Jagody. Uwielbiam je. Pod każdą postacią. Ale najbardziej lubię leść pięknie pachnące, drożdżowe bułeczki zwane jagodziankami. Cudowne, przypominające smak dzieciństwa. Długo szukąłam idealnego przepisu na nie. Takiego, w którym ciasto pięknie rośnie ponad jagodowym farszem. Z charakterystyczną wolna przestrenią w środku.
Po wielu próbach znalazłam w końcu przepis doskonały. Jagodzianki wychodzą idealnie. A zapach, który sie roznosi w kuchni w czasie pieczenia jest nieziemski. Sekretem jest użycie mąki chlebowej. Tylko na takiej udalo mi się uzyskać najlepsze, pięknie wyrastające, pulchniutkie ciasto.
Polecam gorąco. W końcu lato bez jagodzianek, to nie prawdziwe lato:)

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz