Ten widok niemowlaczków ze stópkami w buzi. Prawda, że słodki? Uwielbiam go. Za każdym razem mnie rozczula. Nie mogłam się doczekać, aż Szymcio zamieni się w małego akrobatę. Pierwsze, nieudane próby miały miejsce w czasie wakacji. Czekałam cierpliwie. I doczekałam się:) A teraz moje oczy cieszą się codziennie tym widokiem. Ale ze mnie dumna mama:) A Szymonek jaki zadowolony z siebie ;)
Och, cudny! Też czekam na te stópki w buzi:)
OdpowiedzUsuńCudowny widok:-)
OdpowiedzUsuń