uwielbiam patrzeć jak poznajesz nowe smaki. Na początku jest zdziwienie. Potem wykrzywiasz buzię, jakby Ci nie smakowąło. Chociaż jeszcze tego nie wiesz. Robisz to tak profilaktycznie. Żeby w razie czego zrezygnować. Ten moment lubię najbardziej. Następnie zjadasz wszystko ze smakiem. Tak jak i tego sucharka, którego przyniósł Tata na próbę z piekarni. Zostało po nim tylko parę okruszków.
Kocham Cię mój Smakoszu,
Mama
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz