Nie myślałam, że mogę kochać bardziej. A jednak. Da się! Budzę się codziennie i kocham mocniej. Kocham w nim wszystko. Ten rojberkowaty uśmiech, który posyła mi każdego dnia. To jak patrzy na mnie. Kocham każdy dźwięk wydobywający się z tych maleńkich usteczek. I tą idealną kreseczkę na usteczkach kocham też. Kocham każde spojrzenie. Każdą jego nową umiejętność. To, że mam do kogo wstawać w nocy. I to, że czasem o 3 nad ranem chce sie bawić w a-kuku. Kiedy wita mnie rano i zasypia wieczorem przytulając się do mnie. Kocham nasz dom. Nasz dom z Nim. Te jego porozrzucane wszędzie kolorowe zabawki. Nawet to, że często potykam się o nie. Bo dzięki temu widać od razu, że w naszym domu mieszka radość. I chyba nigdy wcześniej nie był takim cudownym domem jak dziś. Teraz, kiedy mieszka w nim On- nasz idealny Synek.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz