Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


O pierwszym przyjęciu urodzinowym















Sobota. 7 lutego. Dzisiaj świętowaliśmy pierwsze urodziny Szymcia.  To właśnie dla niego do domu babci Eli przybyło tylu gości. Przygotowywaliśmy się do tego dnia od dawna. Przecież to bardzo ważna uroczystość! Były dekoracje, świeże kwiaty i doskonałe jedzenie. Dużo jedzenia. O części zapomnieliśmy. I nie wystawiliśmy na stoły. Dobrze się stało! W przeciwnym razie pękłyby nam brzuchy! 

Był też tort. Uparłam się, że zrobię sama. Chociaż nie. Wcale się nie upieralam. Po prostu było to dla mnie oczywiste, że pierwszy tort wykonam własnoręcznie. By Szymcio tez mógł kawałek bez obaw zjeść. To przecież Jego urodziny. Udało się. Wyszedł pyszny i zniknął w oka mgnieniu. Zresztą nie mogło być inaczej. Sam Solenizant pilnował poprzedniej nocy bezy w piekarniku. Mój Pomocnik ukochany!




Nasz Jagódek, chociaż jeszcze trochę chorutki, z dobrym humorkiem witał wszystkich serdecznie. Muszę przyznać, że był prawdziwą Gwiazdą przyjęcia. A wśród gości czuł się jak ryba w wodzie.


A skoro urodziny i w dodatku pierwsze nie mogło obyć się bez prezentów. Wielu pięknych prezentów. Szymcio z wypiekami na policzkach zajął się ich rozpakowywaniem.


















Tyle się działo. Śpiewanie Sto Lat. Próby zdmuchnięcia świeczki. Wybór rzeczy ze stoliczka. Wspólne chwile z najbliższymi. Chciałam, by było pięknie. I było. To był szczególny dzień. I wyjątkowe wspomnienia pozostaną na zawsze w pamięci.

Autor: Aneta o 22:09
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ▼  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ▼  lutego ( 12 )
      • Zdjęcie 3/52
      • O Misiu. Panu Misiu.
      • O porannych przemyśleniach
      • Migawki z życia / 19
      • Zdjęcie 2/52
      • O przemyśleniach
      • Zdjęcie 1/52
      • Tulipany. Konwalie. Goździki. Piwonie. Uwielbia...
      • O wspólnych 12 miesiącach
      • O wyjątkowym lutowym dniu
      • O pierwszym przyjęciu urodzinowym
      • O wcale już nie tak wesołym chorowaniu
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ►  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ►  stycznia ( 16 )
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.