Szymciu,
ząbków jak nie było, tak nie ma. Lecz nie przeszkadza Ci to ani trochę. Potrafisz zjeść wszystko, na co tylko masz ochotę. Niejeden dorosły pozazdrościłby Ci takich silnych dziąseł. Jestem spokojna. Wiem, że już niedługo się pojawią. Dwa. I będę mogła w końcu Cie nazywać Zającem Poziomką:) Albo i nie. Znając Ciebie to i tak wszystko zrobisz po swojemu.
I za te Twoje nieustanne niespodzianki też Cię kocham Ptysiolku.
Mama
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz