Budzę się. Malutkie stópki już wesoło fikają w łóżeczku. W górę i w dół. W górę i w dół. Takie piękne, mięciutkie, idealne. Przystaję. Zamyślam się. To na nich, na tych cudownych stopkach, będziesz kroczył przez życie. Dokąd Cię one zaniosą? Kim zostaniesz? Jaki będziesz? Myślę i myślę. Malutkie stópki wciąż wesoło fikają w łóżeczku. Szybko podchodzę. Przytulam je sobie do policzka. I całuję, całuję. Chcę się nimi nacieszyć. Bo wiem.... Wiem, że nim się obejrzę, już nie będą takie malutkie.
O porannych przemyśleniach
Budzę się. Malutkie stópki już wesoło fikają w łóżeczku. W górę i w dół. W górę i w dół. Takie piękne, mięciutkie, idealne. Przystaję. Zamyślam się. To na nich, na tych cudownych stopkach, będziesz kroczył przez życie. Dokąd Cię one zaniosą? Kim zostaniesz? Jaki będziesz? Myślę i myślę. Malutkie stópki wciąż wesoło fikają w łóżeczku. Szybko podchodzę. Przytulam je sobie do policzka. I całuję, całuję. Chcę się nimi nacieszyć. Bo wiem.... Wiem, że nim się obejrzę, już nie będą takie malutkie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz