Dziś przedostatni dzień 32 tygodnia. Wciąż mam to szczęście, że omijają mnie przeróżne dolegliwości. Na wadze +8kg, a więc wciąż tyję w tempie mniej więcej 1 kg na miesiąc. Obwód brzucha- 93 cm a więc prześcignęłam pod tym względem Mężusia:) Czuję się dobrze. Jedyne, co mi dokucza, to szybsze niż zazwyczaj męczenie się.
Lubię być w ciąży, lecz jest coś, czego mi bardzo brakuje. Przed ciążą lubiłam aktywnie spędzać czas- jazda na rowerze, codzienne ćwiczenia, a teraz zostały tylko długie spacery i basen i to też bez przesady, bo Rybka złości się, kiedy za dużo się wysilam:)
Szymuś nieustannie przewraca się w brzuszku, wręcz rozpycha się na wszystkie strony. Czasami odstawia takie przedstawienia, że aż cały brzuch lata. Mój mały akrobata najbardziej aktywny jest wieczorem i w nocy, kiedy mama chce spać. Wzruszające jest patrzeć na to wszystko, bo chociaż człowiek zdaje sobie sprawę, że w jego brzuchu mieszka lokator, to wciąż jest to troszkę nierealne, taki trochę kosmos:)
Poniżej parę fotek, upamiętniających ten tydzień.


Brak komentarzy :
Prześlij komentarz