Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


Kobieca w ciąży i podczas karmienia

Odkąd dowiedziałam się, że zostanę mamą bacznie przyglądałam się ciążowej modzie. Szczególną uwagę zwróciłam w kierunku bielizny a zwłaszcza koszul dla kobiet w ciąży i karmiących. Zawsze chciałam w tym szczególnym czasie dla każdej kobiety czuć się atrakcyjnie, podobać się sobie i mężowi. Strasznie się cieszę, że coraz więcej producentów daje nam- kobietom w ciąży taką możliwość, oferując naprawdę piękne rzeczy.
Po przeszukaniu zasobów sklepów internetowych znalazłam parę koszul idealnych. Są to propozycje firmy Alles i Lupoline- naszych rodzimych firm. Zaopatrzyłam się w trzy modele koszulek i praktyczny szlafroczek. Kiedy przyszła przesyłka, z niesamowitą radością rzuciłam się do przymierzenia tych wszystkich piękności. I co? I jestem naprawdę zadowolona z mojego wyboru. Wszystkie są wykonane na najwyższym poziomie, z niezwykle przyjemnego w dotyku materiału, posiadają praktyczne rozwiązania w zakresie karmienia i czuję się w nich po prostu ładnie. A poniżej zdjęcia:




Dwie koszule i szlafroczek, pokazane na górze zamierzam zabrać ze sobą do szpitala, natomiast ostatnia pozycja przeznaczona jest wyłącznie na użytek domowy:)
Autor: Aneta o 09:40
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

2 komentarze :

  1. Retromoderna18 stycznia 2014 18:32

    Ja jeszcze jestem przed zakupem koszul do szpitala, na razie się rozglądam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
  2. Unknown21 stycznia 2014 12:15

    Piękne! I takie kobiecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ▼  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ▼  stycznia ( 16 )
      • Z cyklu "lumpeksowe love"
      • Rozpieszczamy się:)
      • 35 tc.
      • My się zimy nie boimy czyli syndrom "Jasia Wędrown...
      • Na tapczanie siedzi leń:)
      • Leśny skrzat
      • Tydzień 34 - podsumowanie
      • Kobieca w ciąży i podczas karmienia
      • Zima, zima, zima i po zimie...
      • 33 tc.
      • Pamiątka pierwszych lat
      • Wielkie pranie i prasowanie
      • Niepokój wyprawkowy
      • 32 tc.
      • O zdolnościach mamy Eli
      • Żegnaj piękny roku, witaj nowy
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.