Strony

  • Strona główna
  • Kontakt
  • Obserwuję
  • O mnie
  • Projekt 52
Myszkowy Skarbiec


35 tc.

Wkroczyliśmy już w 36 tc. Czas więc na małe podsumowanie i parę fotek z 35 tygodnia.
Zostały teoretycznie 33 dni do rozwiązania. Termin mam na 2 marca, ale coś czuję, że raczej urodzę troszkę później- stawiam na 5 lub 6 marca. Zobaczymy, czy się sprawdzi:) Brzusio zatrzymał się na poziomie 95 cm. Już taki jest od ponad dwóch tygodni. Ciekawe, czy jeszcze dużo się powiększy. Pojawiły się pierwsze dolegliwości ciążowe- parę dni nie mogłam spać w nocy, co spowodowane było drętwieniem nóg i rąk. Szymuś teraz intensywnie przybiera na wadze, więc myślę, że zabiera mi dużo witamin, w tym magnes i potas. Całą ciążę nie przyjmowałam żadnych suplementów witaminowych, gdyż wyniki miałam dobre a i mój lekarz jest ich przeciwnikiem. Lecz teraz, po kilku dniach nocnych wędrówek, postanowiłam zaopatrzyć się w aptece w jakiś preparat. Od kilku dni zażywam i na szczęście moje i mojego biednego Męża, który chcąc nie chcąc nie mógł przeze mnie spać, jest poprawa.
Żabka nasza wciąż sobie fika w brzuszku a my cieszymy się, że już tak niewiele czasu i będziemy już nie w dwójkę a w trójkę tworzyć szczęśliwą rodzinkę.

A na koniec fragment mojej ostatniej rozmowy z Mężem:
Ja: Rybko, pójdziemy gdzieś na spacer?
Mąż: Jest za zimno.
Ja: To może gdzieś się przejedziemy?
Mąż: Zawieźć to ja Cię mogę najwyżej do szpitala, żebyś urodziła Szymusia, bo go połknęłaś i nie chcesz oddać.
:)
I jak tu go nie kochać:)







Autor: Aneta o 07:00
Wyślij pocztą e-mail Wrzuć na bloga Udostępnij w X Udostępnij w usłudze Facebook Udostępnij w serwisie Pinterest

4 komentarze :

  1. Unknown28 stycznia 2014 13:20

    5 marca, w moje urodziny! Jeee, fajny taki Szymo :))) Wyglądasz Ślicznie! Mój brzuch też się zatrzymał (niestety na setce,a to dopiero 31 tydzień :D) więc to chyba normalne a i dolegliwości mam podobne... I też nie biorę suplementów, poza kwasem foliowym (1,5g) i magnezem, witaminki staram się zjadać w warzywach i owocach i wyniki też mam w porzo. Już tak malutko zostało, trzymajcie się tam i rośnijcie zdrowo! Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta30 stycznia 2014 11:20

      No właśnie już tak malutko, a ja zaczynam się stresować, że nie wszystko gotowe. Czas zabrać się za dopakowanie torby:)

      Usuń
      Odpowiedzi
        Odpowiedz
    2. Odpowiedz
  2. Anonimowy30 stycznia 2014 08:38

    No właśnie, jak mogłaś! :))
    Oj to już coraz bliżej, cudowny czas Was czeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
  3. Tulippa1 lutego 2014 15:37

    Mąż uroczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
      Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta ( Atom )

Archiwum bloga

  • ►  2017 ( 6 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  stycznia ( 4 )
  • ►  2016 ( 36 )
    • ►  grudnia ( 2 )
    • ►  listopada ( 2 )
    • ►  września ( 4 )
    • ►  sierpnia ( 2 )
    • ►  czerwca ( 2 )
    • ►  maja ( 3 )
    • ►  kwietnia ( 4 )
    • ►  marca ( 5 )
    • ►  lutego ( 7 )
    • ►  stycznia ( 5 )
  • ►  2015 ( 94 )
    • ►  grudnia ( 8 )
    • ►  listopada ( 6 )
    • ►  października ( 7 )
    • ►  września ( 9 )
    • ►  sierpnia ( 5 )
    • ►  lipca ( 3 )
    • ►  czerwca ( 1 )
    • ►  maja ( 9 )
    • ►  kwietnia ( 11 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 12 )
    • ►  stycznia ( 12 )
  • ▼  2014 ( 150 )
    • ►  grudnia ( 15 )
    • ►  listopada ( 14 )
    • ►  października ( 16 )
    • ►  września ( 13 )
    • ►  sierpnia ( 15 )
    • ►  lipca ( 10 )
    • ►  czerwca ( 10 )
    • ►  maja ( 12 )
    • ►  kwietnia ( 10 )
    • ►  marca ( 11 )
    • ►  lutego ( 8 )
    • ▼  stycznia ( 16 )
      • Z cyklu "lumpeksowe love"
      • Rozpieszczamy się:)
      • 35 tc.
      • My się zimy nie boimy czyli syndrom "Jasia Wędrown...
      • Na tapczanie siedzi leń:)
      • Leśny skrzat
      • Tydzień 34 - podsumowanie
      • Kobieca w ciąży i podczas karmienia
      • Zima, zima, zima i po zimie...
      • 33 tc.
      • Pamiątka pierwszych lat
      • Wielkie pranie i prasowanie
      • Niepokój wyprawkowy
      • 32 tc.
      • O zdolnościach mamy Eli
      • Żegnaj piękny roku, witaj nowy
  • ►  2013 ( 17 )
    • ►  grudnia ( 9 )
    • ►  listopada ( 8 )
Obsługiwane przez usługę Blogger.