Dzisiejszy dzień rozpoczęłam podziwianiem pięknego widoku z okna balkonowego:) W końcu doczekaliśmy się śniegu, pierwszego w tym roku. Ale po paru godzinach ze śniegu nie zostało nic, więc cieszę się, że udało mi się cyknąć parę zdjęć na pamiątkę, że była zima:)
Dzisiaj leniwy dzień- Rybka w pracy, a ja wybrałam się tylko do kosmetyczki na małe upiększanko, które dostałam w prezencie od kochanej siostry. Stwierdziła ona, że mój brzuch jest już tak duży, że nie pozwala widzieć nic, co jest poniżej i tym sposobem dostałam od niej voucher na manicure i pedicure:) Kochana ta moja siostrzyczka, nie ma co:) A teraz po babskich przyjemnościach, siedzę piękna w domku z ciepłą herbatą i książką i wygrzewam się pod kocykiem:)
Z poniedziałkowej wizyty u lekarza dowiedzieliśmy się, że nasze Szczęście już się odwróciło główką w dół i miejmy nadzieję tak już zostanie:) Przybierając w tym tempie będzie w dniu porodu ważył mniej więcej 3200 g. Niestety nie zdradził nam jak wygląda jego buźka, tylko wiemy, że główka pokryta jest dużą ilością włosów, które na USG tworzą białą poświatę. Tak więc rośnie nam mały Kudłacz:)

Piękne zdjęcie :)
OdpowiedzUsuńTaka siostra to skarb!